Drukuj
Utworzono: sobota, 28, lipiec 2012 Beata Cichecka-Wronowska

Kult Matki Bożej Łopatyńskiej

Łopatyn ze względu na cudami słynący obraz Matki Bożej stał się jednym z najbardziej znanych i uczęszczanych sanktuariów Najświętszej Marii Panny na Kresach Wschodnich Polski. Kopię obrazu Jasnogórskiej Królowej czczono tam blisko 200 lat.

MBŁ w ołtarzu głównym w kosciele w łopatyniePielgrzymki do Łopatyna nasiliły się po pierwszej koronacji obrazu Matki Bożej w 1770 roku za zgodą Stolicy Apostolskiej. Ruch pątniczy przybierał różne formy. Obok pielgrzymek zarówno z Kościoła obrządku łacińskiego, jak i grekokatolickiego - zbiorowych, familijnych i indywidualnych o motywacji dziękczynnej i błagalnej były także pielgrzymki pokutne, wotywne, stanowiące wypełnienie złożonych ślubów i przyrzeczeń. Rocznie do sanktuarium przybywało 40 tysięcy osób nie tylko z Kresów Wschodnich, ale też z Polski centralnej. Trasy wiodące do Łopatyna liczyły nawet do 200 km, niejednokrotnie pokonywanych boso, tak przez mężczyzn, jak i kobiety oraz dzieci.

Świadectwami cudów i łask doznawanych w łopatyńskim sanktuarium były kule i laski chromych, pozostawione po uzdrowieniach, a także liczne wota, w tym: korale, ordery, srebrne i pozłacane serca, wykonane z blachy kończyny oraz oczy, które miały wyrażać wdzięczność za uzdrowioną rękę lub nogę, za przywróconą zdolność chodzenia, odzyskany wzrok lub uwolnienie od innych dolegliwości fizycznych. Wiele z tych cennych pamiątek w minionych wiekach zagrabiono, zwłaszcza podczas II wojny światowej, a także w 1984 roku, w trakcie włamania do kościoła w Wójcicach.

Do sanktuarium łopatyńskiego pielgrzymowali niegdyś także ocaleni, jeńcy wyswobodzeni z niewoli carskiej, którzy podczas powstań styczniowego i listopadowego byli wywożeni na Syberię. Do Matki Bożej Łopatyńskiej modlił się sam generał Józef Dwernicki, bohater narodowy z powstania listopadowego, który często gościł w Łopatnie u swego przyjaciela hrabiego Zamoyskiego. Tam też zmarł w 1857 r. i został pochowany u stóp Pani Łopatyńskiej na miejscowym cmentarzu.

W dwudziestoleciu międzywojennym w sanktuarium łopatyńskim modlił się między innymi generał Władysław Anders. Organizowano tam nie tylko uroczyste obchody świąt kościelnych, ale również rocznic patriotycznych. Do Łopatyna przybywali legioniści, na czele z majorem Janem Wierzchoniem, by przy mogile polskich żołnierzy poległych w obronie miasta 14 sierpnia 1920 r., podziękować za jego ocalenie przed natarciem bolszewickiej armii. Rokrocznie 15 sierpnia uczestniczyli w nabożeństwie łączącym rocznicę tej bitwy z uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i odpustem parafialnym. Przyjeżdżała też kawaleria polska, która po Mszy św. szła na cmentarz, gdzie oddawała hołd spoczywającemu tam generałowi Józefowi Dwernickiemu.

kult maryjny w WójcicachDo rozpowszechniania kultu maryjnego przed II wojną światową przysłużył się bardzo ostatni proboszcz ksiądz Franciszek Byra, który uczynił z Łopatyna niemal drugą Częstochowę. Dzieło to kontynuował po wojnie na Ziemiach Odzyskanych, w Wójcicach, gdzie w 1945 r. osiedliła się większość parafian Łopatyńskich, a ksiądz Byra dołączył do nich rok później wraz z cudownym obrazem Matki Bożej Łopatyńskiej, by objąć probostwo w miejscowym kościele parafialnym p.w. św. Andrzeja Apostoła.

Jak niegdyś na Kresach Wschodnich, tak później w sanktuarium w Wójcicach, w Diecezji Opolskiej przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej Łopatyńskiej dokonywały się znaki oraz wydarzenia o charakterze nadprzyrodzonym, zapisywane od XVIII wieku w Księdze Łask i Cudów.

W pierwszych latach po wojnie do Wójcic zjeżdżała przede wszystkim ludność wysiedlona z Łopatna, którą bezlitosny los rozrzucił po całej Polsce i poza jej granice, by spotkać się ze swymi bliskimi i uzyskać łaski od Matki Bożej Łopatyńskiej - Matki pocieszenia i wygnańców, uzdrowienia chorych i ocalenia od tragicznych nieszczęść.

Wójcice 1996 r. Po śmierci proboszcza Franciszka Byry o rozwój kultu maryjnego na ziemi nyskiej dbał jego następca ksiądz Kazimierz Kwiatkowski, od 1964 r. proboszcz parafii w Wójcicach i kustosz Sanktuarium Matki Bożej Łopatyńskiej. Dzięki zarządzeniom księży biskupów ordynariuszy opolskich: Franciszka Jopa i Alfonsa Nossola od 1975 r. zajmuje ono wśród wielu sanktuariów w diecezji opolskiej w rejonie nyskim poczesne miejsce, do którego pielgrzymują ludzie z różnych stron i gdzie można uzyskać odpust zupełny. Szczególnie licznie wypełnia się ono wiernymi w doroczną uroczystość odpustową Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny 15 sierpnia, na którą przybywają pielgrzymi nawet z odległych stron, by dziękować i prosić o dalsze łaski Jezusa i Jego Matkę – Świętą Bożą Rodzicielkę. Nawet w czasach, gdy ta uroczystość była zniesiona przez władze PRL miejscowi parafianie i pielgrzymi licznie gromadzili się w kościele. Dużą frekwencją cieszą się odprawiane tam nabożeństwa majowe, październikowe i sobotnie nowenny do Matki Bożej Łopatyńskiej.

Ruch pielgrzymkowy w Wójcicach wzmógł się znacznie po koronacji cudownego obrazu w 1986 roku. To przed nim odprawiane są msze w ważnych intencjach, ludzie modlą się o uzdrowienie, nawrócenie, błogosławieństwo, w podzięce za ocalenie i za dusze zmarłych, pomordowanych i zaginionych.

okładka książki wydanej w WójcicachDo rozpowszechnienia kultu maryjnego w Wójcicach przyczyniła się w dużym stopniu również wydana przez ks. Kazimierza Kwiatkowskiego w 1996 r. książka pt. „Dzieje obrazu i kultu Matki Boskiej Łopatyńskiej”. W tej teologiczno-historycznej pracy poza dziejami samego obrazu opisał on również cuda jako znaki działania Bożego za przyczyną Matki Boskiej w jej łopatyńskim wizerunku, jakie dokonały się na przestrzeni czasu i miejsca od 1754 do 1995 r. w sanktuarium jako miejscu pielgrzymkowym w Łopatynie w archidiecezji lwowskiej i w Wójcicach w diecezji opolskiej oraz pierwotnie w domu Macieja Niestojemskiego w Rytkowie.

Cuda przez niezwykłą i niecodzienną sferę empiryczną prowadzą do poznania boskiej – niewidzialnej rzeczywistości – pisze ks. K. Kwiatkowski. – Tak jak niegdyś w Starym Testamencie i w Nowym Testamencie, tak i w czasach współczesnych: w Lourdes, Fatimie, La Salette, na Jasnej Górze, Piekarach Śl., Łopatynie i wielu innych miejscach mają wiaro twórczą i zbawczą funkcję. Wg św. Augustyna, Bóg nie czyni cudów dla nich samych, lecz dla obwieszczenia jego zbawczych intencji. Wg św. Jana od Krzyża, Bóg patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu, lecz to, że ludzie więcej rozbudowują swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Matka Boża Łopatyńska w Wójcicach i w Łopatnie, choć obecnie w kopii, może być nadal patronką kresowiaków i wszystkich, którzy się do niej z wiarą, nadzieją i ufnością zwracają. W istocie jest to jedna i ta sama Najświętsza Maryja Panna, Matka Boga i Matka Kościoła. W każdym sanktuarium i wszędzie należy jej się cześć i hołd składany przez ludzi szczerze i serdecznie. Oby wszystkie pokolenia przez kult obrazów modlitewnych łaskami słynących, Matki Syna Bożego i Matki Kościoła i w Obrazie Łopatyńskim odnalazły we własnym życiu całą pocieszającą rzeczywistość słów Matki Bożej powiedzianych do Łucji w czerwcu 1917 r. w Fatimie: <<Nie trać otuchy. Nie opuszczę cię nigdy. Moje Niepokalane Serce będzie twoim schronieniem i drogą, która doprowadzi cię do Boga>>”.

Do Wójcic przyjeżdża wiele zorganizowanych pielgrzymek autokarowych z różnych stron Polski, z Archidiecezji Katowickiej, z Łodzi, Krakowa, Warszawy, jak również z zagranicy, w tym z Łopatyna i z Niemiec. Korzystają one z noclegów w Domu Pielgrzyma im. Jana Pawła II. Przez kilka lat organizowane były tam również Oazy I, II i II stopnia dla dzieci niepełnosprawnych. Odbywają się spotkania eucharystyczne formacji religijnych, charytatywnych i patriotycznych. Sanktuarium odwiedzają również pielgrzymi indywidualni, a także osoby przypadkowe, które jadąc w stronę Kłodzka, zjeżdżają z trasy do Wójcic, kierowane stojącym przy drodze drogowskazem.

Parafia w Wójcicach bierze czynny udział w organizacji Opolskich Dni Madonn Kresowych, zainicjowanych przez Stowarzyszenie Odnowienia Kościoła w Łopatynie, a wpisanych na stałe do kalendarza imprez wojewódzkich. Pierwsze obchody zorganizowane we wrześniu 2011 r. pod patronatem marszałka województwa opolskiego poświęcone były właśnie Matce Bożej Łopatyńskiej.

W Łopatnie natomiast, gdzie zbezczeszczony i nieczynny przez pół wieku kościół służył kołchozowi jako magazyn, ruch pielgrzymkowy całkowicie zamarł, gdy kustosz sanktuarium, proboszcz ks. Franciszek Byra, spodziewając się represji sowieckiej wobec Kościoła, w maju 1944 r. zdjął cudowny obraz z ołtarza i opuścił z nim parafię.

przed kościołem w ŁopatyniePo odzyskaniu kościoła dla wiernych wyznania rzymskokatolickiego w 1990 r. i jego rekonsekracji w 1991 r., kiedy to obraz Matki Bożej Łopatyńskiej w postaci kopii powrócił na swoje miejsce w odnowionym kościele, a parafia znów ma swego duszpasterza, powoli odradza się dawny kult maryjny.

W czerwcu 2008 r. kardynał Marian Jaworski, metropolita lwowski ustanowił parafię w Łopatynie, powołując na miejscowego proboszcza ks. Marka Wojnarowskiego. Wcześniej kościół należał do rzymskokatolickiej parafii w Brodach, skąd kapłan dojeżdżał do Łopatna w niedziele i święta. Po ustanowieniu parafii nowy proboszcz wyniósł na ołtarz główny ofiarowaną przez parafian z Wójcic kopię cudownego obrazu Matki Bożej Łopatyńskiej, która z niewyjaśnionych powodów wisiała w kruchcie. Jeszcze w tym samym roku parafia w Łopatynie wydała kilka tysięcy obrazków z wizerunkiem Matki Bożej Łopatyńskiej, żeby wierni na Ukrainie potrafili ją rozpoznać i odróżnić od Matki Boskiej Częstochowskiej, bowiem po latach zaczęto mylić ze sobą oba obrazy.

wierni modlą się w kościele w ŁopatynieDo odrodzenia kultu maryjnego w Łopatynie - o czym świadczą intencje mszalne, w których wierni zwracają się dziś konkretnie do Matki Bożej Łopatyńskiej - bez wątpienia przyczynili się dawni parafianie z Wójcic, przybywające z Polski różne grupy pielgrzymkowe, odwiedzające sanktuarium chóry, a przede wszystkim regularne nabożeństwa i odpusty, organizowane na powrót po dziesięcioleciach przerwy. Parafianie, a także wierni z miejscowej cerkwi i mieszkańcy dalszych miejscowości zaczęli zamawiać msze św. o cudowne uzdrowienia, a uzdrowieni ponownie przywozić i składać w świątyni wota. I znowu w Łopatynie zaczęły na oczach wielu świadków dokonywać się cuda i niezwykłe wydarzenia.

W trakcie remontu kościoła w Łopatnie w 2009 r. na przykład, prowadzonego przez firmę budowlaną „Solo” z Wadowic, której pomagali miejscowi ukraińscy robotnicy, jeden z nich oczyszczając zewnętrzną ścianę z ziemi, przeciął łopatą przechodzący obok zakrystii kabel wysokiego napięcia o mocy 380 Wolt. Łopata doszczętnie spłonęła, spalił się również cały przewód zasilania od kościoła aż do słupa trakcji elektrycznej, a temu człowiekowi zupełnie nic się nie stało.

W czerwcu 2009 r., kiedy stawiano rusztowania w łopatyńskim kościele, w przedniej jego części kilku robotników wykonywało prace wysokościowe. Kiedy byli już na samej górze, jeden z nich źle się poczuł, zakręciło mu się w głowie i spadł z dwudziestu metrów wysokości na posadzkę. Od razu zawieziono go do łopatyńskiego szpitala, gdzie okazało się, że dzięki Matce Bożej Łopatyńskiej ten mężczyzna jedynie poobijał sobie trochę głowę. Po udzieleniu mu pierwszej pomocy szczęśliwie wrócił do domu.

Okładka książki wydanej w Łopatynie w 2011 r. Do ponownego rozpowszechnienia kultu maryjnego w Łopatynie przyczyniła się także wydana w 2011 r. z inicjatywy kustosza łopatyńskiego sanktuarium, ks. proboszcza Marka Wojnarowskiego publikacja o dokonujących się tam cudach. Książka autorstwa Olesi Żupnik, pt. „Rozkwitają w Łopatynie lilie, bo tu miejsce cudotwórczyni Marii” rozeszła się w 2 tysiącach egzemplarzy.

Historia Matki Boskiej Łopatyńskiej rozpoczęła się ponad 250 lat temu. Wtedy to Matka Boża z Częstochowy, polskiego archipelagu wiary, przybyła na Ukrainę do Łopatyna w postaci repliki cudownego obrazu. Ową kopię cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – w niedługim czasie pod wpływem nadzwyczajnych wydarzeń - nazwano Matką Bożą Łopatyńską – pisze we wstępie ks. Marek Wojnarowski. - Od przybycia cudownego obrazu do Łopatyna aż do dzisiejszych czasów miały miejsce liczne cuda, które dzieją się do dzisiaj. Z dawnych czasów obejmujących okres dziejów między XVII a XX wiekiem pochodzi księga ze spisanymi pod przysięgą w języku polskim ponad 500 cudami dokonanymi za pośrednictwem Matki Bożej Łopatyńskiej.

Jubileusz 250-lecia MBŁW związku z jubileuszem 250-lecia kultu Matki Bożej w Łopatynie, który zaowocował w 2009 r. ceremonią rocznicową, zrodził się pomysł przetłumaczenia cudów na język ukraiński dla miejscowej ludności. Ukraińska wersja miała łączyć w sobie cuda dawne, już spisane i te współczesne. Wszystko po to, aby wzmocnić wiarę naszych ukraińskich współbraci i dodać otuchy w nadziei dla czcicieli Matki Bożej Łopatyńskiej. Celem niniejszej książki stało się przypomnienie dziejów i kultu Matki Bożej Łopatyńskiej, jak również skomponowanie małego przewodnika po pięknej miejscowości, jaką jest Łopatyn. W książce tej nie należy szukać sensacji. Czytelnikom polecamy jej lekturę, aby z wiarą, nadzieją i miłością do Matki Bożej Łopatyńskiej poznali moc jej wstawiennictwa. Drogi Czytelniku – pisze dalej ksiądz Marek - cuda w ogóle, jak i cuda opisane w niniejszej skromnej publikacji to znaki działania bożej miłości za przyczyną Świętej Bożej Rodzicielki Maryi.

Do odnowionego sanktuarium Matki Bożej w Łopatynie przybywa dziś coraz więcej ludzi z różnych regionów Ukrainy, by modlić się w rozmaitych intencjach. W kościele założono też nową Księgę Łask i Cudów, dokonujących się tam współcześnie.

2017-10-21 19:22:02.
Używamy plików cookies, aby zwiększyć użyteczność naszej strony i jakość świadczonych usług zgodnie z preferencjami naszych użytkowników. Wykorzystujemy je do anonimowych badań statystycznych związanych z odwiedzinami naszej witryny. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Informacje na temat ustawień dotyczących ciasteczek w poszczególnych przegladarkach dostępne są na poniższych stronach: