Drukuj
Utworzono: poniedziałek, 21, maj 2012 Beata Cichecka-Wronowska

 

 Historia stowarzyszenia

 

Kiedy pod koniec lat osiemdziesiątych zeszłego stulecia w ZSRR nastał czas gorbaczowskiej pieriestrojkii w ramach towarzyszącej jej głasnosti zaczęto ujawniać fakty historyczne, polityczne i gospodarcze, a także informować o stanie zabytków, w tym sakralnych, grupa dawnych mieszkańców Łopatyna, przesiedlonych po wojnie na Ziemie Odzyskane, do Wójcic na Opolszczyźnie postanowiła podjąć starania o odzyskanie polskiego kościoła.

Msza polowa na cmentarzu w ŁopatynieW marcu 1990 roku Jan Cichewicz, Michał Peklicz, Bolesław Trytko i ksiądz proboszcz Kazimierz Kwiatkowki pojechali do Łopatna, by rozeznać się w sytuacji i poczynić odpowiednie kroki. Ksiądz Kwiatkowski odprawił na miejscowym cmentarzu Mszę św. w intencji odzyskania kościoła, podczas której zaapelował do wiernych o wsparcie dla tej inicjatywy. W niedługim czasie powołano w Łopatynie Komitet Kościelny, na czele którego stanęła śp. Józefa ze Smolińskich Humeniuk. Wraz z Darią Buczkowską, będącą wyznania grekokatolickiego, chodziła ona od domu do domu, zbierając podpisy pod petycją o zwrot kościoła, skierowaną do Powiatowej Rady Narodowej oraz Komitetu Partii w Radziechowie. Choć wystarczyłoby ich tylko 25, zebrały one aż ponad tysiąc podpisów łopatynian.

J. Cichewicz, M. PekliczDzięki przychylności Stanisława Halperna, jednego ze znaczących mieszkańców Łopatyna, ukraińskie władze administracyjne i partyjne wyraziły zgodę na przejęcie świątyni przez wiernych wyznania rzymskokatolickiego. Ukraińskie Towarzystwo Opieki nad Zabytkami ze Lwowa wyasygnowało nawet 20 tysięcy rubli dotacji, jednak wystarczyło to ledwo na opłacenie wstępnego etapu prac. Dalsze koszty grupa inicjatywna pokrywała wyłącznie z datków społecznych. W Wójcicach zbierał je wówczas Bolesław Trytko, a w Łopatynie Józefa Humeniuk z Darią Buczkowską.

Kościół przed remontem 1990 r.Odbudowę kościoła rozpoczęto już w czerwcu 1990 roku. Stan świątyni, którą w 1946 roku zamknięto i zamieniono w kołchozowy magazyn zbożowy, a potem w skład materiałów budowlanych, był katastrofalny. Część zapadniętej więźby dachowej zupełnie się rozleciała, z dachu zwisały płaty pordzewiałej blachy, kompletnie odsłonięta zakrystia zarosła zielskiem, krzakami i drzewami. Samosiejki rosły nawet na szczytach fasad frontowych nawy i kruchty. Zewnętrzne mury sczerniały i pokryły się liszajami wilgoci. W oknach, których ramy zgniły, nie było ani jednej szyby, a wewnątrz zagnieździło się ptactwo i gryzonie. Wnętrze kościoła i jego wyposażenie zostały rozgrabione i zdewastowane. Sklepienia nawy i prezbiterium pokryły zacieki, a zniszczona posadzka zasypana była grubą warstwą gruzu, śmieci i ptasich odchodów. Z uwagi na rozmiar zniszczeń zabytkowych polichromii wewnątrz kościoła nie podjęto się początkowo próby ich odnowienia. Wymagało to bowiem potężnych nakładów finansowych, jak również fachowej wiedzy z zakresu konserwacji zabytków. Wstępne prace ograniczono zatem jedynie do zabezpieczenia kościoła przed dalszą dewastacją.

samosiejki na fasadzie kościołaPo przeprowadzeniu najpilniejszych robót porządkowych i remontowych oraz urządzeniu prowizorycznego ołtarza głównego, gdzie zawieszono kopię obrazu Matki Boskiej Łopatyńskiej, ufundowaną i przywiezioną przez parafian z Wójcic, 16 czerwca 1991 roku powtórnie konsekrowano świątynię.

Spośród wielu osób zaangażowanych w odnowienie kościoła najwięcej czasu i wysiłku, oprócz Józefy Humeniuk, włożyli w to dzieło: Jan Cichewicz, jego wuj Bronisław Cichewicz,  Bolesław Trytko i Michał Peklicz oraz proboszcz ks. Kazimierz Kwiatkowski, którzy wielokrotnie jeździli na Ukrainę, gdzie przebywali po kilka tygodni, pomagając w pracy ekipie budowlanej. Michał Peklicz, który był z zawodu stolarzem, wiele robót w kościele wykonał własnoręcznie. Jan Cichewicz zapewniał dowóz z Wójcic do Łopatyna swoim prywatnym samochodem, zbierał także fundusze, zwracając się o pomoc do lokalnych firm. Także Ksiądz Kwiatkowski samodzielnie pozyskiwał pieniądze, materiały i rozmaite przedmioty dla łopatyńskiego kościoła, które zawoził na Ukrainę autokarami przewożącymi pielgrzymów. 

Niezależnie od grupy inicjatywnej dzieło odbudowy polskiego kościoła wspierali Jan Tomaszewski z Prudnika, popularyzujący na łamach lokalnych gazet i wśród mieszkańców Łopatyna kulturę i historię Kresów Wschodnich oraz Tadeusz Kukiz, lekarz z Niemodlina, autor licznych artykułów w prasie krajowej i emigracyjnej oraz publikacji książkowych poświęconych dziejom Ziemi Radziechowskiej, historii i zabytkom Łopatyna, a także Madonnom Kresowym i innym obrazom sakralnym z tamtych terenów. Występował on też z prośbami o wsparcie finansowe dla Komitetu Odbudowy Kościoła w Łopatynie do różnych instytucji w kraju, na co jednak odpowiedziało tylko Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego „Polservice” w Warszawie, które wyasygnowało 5 mln starych złotych. W 1992 r. Tadeusz Kukiz zwrócił się również do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa o pomoc w odnowieniu zdewastowanego pomnika 135 Żołnierzy Polskich Poległych w 1920 r. w Łopatynie. Sprawę poparł prof. Ryszard Brykowski i dzięki tej inicjatywie wykonano renowację obelisku. 9 lipca 1995 r., w przededniu 75. rocznicy walk o Łopatyn odbyła się uroczystość jego poświecenia z udziałem ówczesnego sufragana lwowskiego, ks. bpa Marcjana Trofimiaka. Ponieważ pomnik ten wybudowano z materiałów słabej trwałości, wymaga on częstych remontów.

W 2005 r. Komitet Odbudowy Kościoła w Łopatynie przekształcił się w stowarzyszenie zwykłe. Nie mając jednak nadal osobowości prawnej, organizacja nie mogła pozyskiwać funduszy z zewnątrz, a ogrom prac do wykonania przekraczał skromne możliwości finansowe jej założycieli i członków. Aby móc występować o dotacje, trzeba było zarejestrować stowarzyszenie w Krajowym Rejestrze Sądowym.

W 2006 roku Stowarzyszenie Odnowienia Kościoła w Łopatynie zostało wpisane do rejestru stowarzyszeń w Rejonowym Sądzie Gospodarczym w Opolu, co umożliwiło mu wystąpienie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o dotacje na renowację XVIII-wiecznych fresków Stanisława Stroińskiego, zdobiących ściany i sklepienie kościoła. Konserwacja tych polichromii prowadzona jest już od sześciu lat przez konserwatorów zabytków i studentów z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nysie pod kierunkiem Jolanty Dudały i Renaty Szelwach.

Do rozpoczęcia renowacji fresków przyczyniło się troje liderów stowarzyszenia: śp. Jan Cichewicz, Anna Ludwa i Romuald Kamuda, którzy w 2005 roku zaciągnęli prywatnie 30 tysięcy złotych pożyczki na sfinansowanie pierwszych prac konserwatorskich, jakie w 2006 roku przeprowadziło 60 studentów wydziału konserwacji zabytków PWSZ w Nysie. Pracowali oni w Łopatynie przez trzy miesiące w ramach bezpłatnych praktyk studenckich, w grupach po 20 osób miesięcznie, pod nadzorem merytorycznym pracowników nyskiej uczelni. Poziom wykonania tychże prac został bardzo wysoko oceniony przez komisję z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W następnym roku przyznano stowarzyszeniu 140 tys. złotych na kontynuację przedsięwzięcia.

Stowarzyszenie Odnowienia Kościoła w Łopatynie pozyskało również fundusze z Senatu RP, dzięki czemu odnowiło elewację kościoła oraz dach, wyposażyło świątynię w ławki i odbudowało zburzoną dzwonnicę. 

Organizacja troszcząc się o zachowanie polskiego dziedzictwa historycznego na Wschodzie, odnowiła pomnik i kwaterę 135 Polskich Żołnierzy Poległych w Walce z Konnicą Budionnego w 1920 roku i objęła opieką grób i pomnik generała Józefa Dwernickiego.

 

 

2017-05-29 00:22:33.
Używamy plików cookies, aby zwiększyć użyteczność naszej strony i jakość świadczonych usług zgodnie z preferencjami naszych użytkowników. Wykorzystujemy je do anonimowych badań statystycznych związanych z odwiedzinami naszej witryny. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Informacje na temat ustawień dotyczących ciasteczek w poszczególnych przegladarkach dostępne są na poniższych stronach: